Witam wszystkich odwiedzających moją stronę. Na początku chciałbym podziękować za to chcą państwo zapoznać się z moją osobą.
Nazywam się Łukasz Zadylak, mam
25 lat. Gdy miałem 3 miesiące została u mnie zdiagnozowana mukowiscydoza, nieuleczalna choroba genetyczna powodująca zwłóknienie płuc i poważne zaburzenia pracy układu pokarmowego.
Choroba powoduje często nawracające i wyniszczające płuca stany zapalne.
Codziennie wykonuję zabiegi fizjoterapeutyczne, które pochłaniają bardzo wiele czasu z racji nasilonej produkcji wydzieliny. Towarzyszą mi przewlekle pojawiające się krwioplucia, a w stanach zaostrzenia krwotoki, z których ciężej się wychodzi.
Pomimo ciężaru choroby idę do przodu z marzeniami i osiągam swoje małe cele. Mam pasję, którą jest muzyka i czerpię z niej wielką moc. W czasie gdy choroba nie pochłaniała mi aż tak dużo czasu to grałem na perkusji w swoim zespole. To była odskocznia od całego świata choroby. Teraz gdy sił mniej to pozostała mi gitara i na nią przelewam dźwięki swojej duszy. Kocham Bieszczady, tutaj się urodziłem i mieszkam.
Ostatnio mój stan zdrowia pogorszył się na tyle, że mój lekarz skierował mnie na badania kwalifikacyjne do przeszczepu płuc. Jest on jedyną szansą dla chorych na mukowiscydozę, u których występuje już ostra niewydolność płuc.
Operacji takiej nie przeprowadzono w Polsce u żadnego z chorych na mukowiscydozę. Jedyną szansą jest
przeszczep płuc w klinice AKH w Wiedniu.
Aby zostać zakwalifikowanym do operacji należy wpłacić na konto kliniki 30 tysięcy EURO. Całkowity koszt operacji to 120 tysięcy EURO.
NFZ nie zwraca kosztów przeszczepu płuc, który jest dla mnie jedyną szansą na życie.
Proszę o najmniejszy datek na moje subkonto w „Towarzystwie Walki z Mukowiscydozą”. Każda wpłata zwiększa moją szansę, na to, że będę mógł normalnie oddychać.
Kocham i jestem kochany, mam dla kogo żyć chcę się spełniać i czuć się potrzebny. Wierzę, że rozumieją mnie Państwo. Bo marzenia i miłość to są tak naprawdę czynniki, które nas tu trzymają. Bardzo bym prosił Państwa jeżeli możecie wesprzeć mnie choć trochę, będę bardzo wdzięczny w modlitwie i w małym geście uśmiechu. Dziękuję i pozdrawiam.
Łukasz Zadylak